Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!

Sign In with Google Sign In with OpenID Sign In with Twitter

In this Discussion

REYTAN

edited kwiecień 2011 in Archiwum
Kto chodzi do reytana? niech mi ktos napisze cos o tej szkole. blagam. ja wybieram sie na bio-chema. idzie tam ktos?

Comments

  • edited wrzesień 2006
    jak ktoś tak ładnie błaga to nie potrafię odmówić: Początki szkoły, obecnego VI LO, sięgają roku 1902, kiedy to Edward Świecimski we własnym domu w Warszawie, przy ul. Smolnej Dolnej 3, otworzył szkołę dla chłopców. W 1905 r., po strajku szkolnym, władze carskie zgodziły się na istnienie szkół z językiem wykładowym polskim. Szkoły te nie dawały prawa studiowania na wyższych uczelniach rosyjskich, ale istniały. W tym samym roku, przy ul. Żurawiej 49 otworzył szkołę męską Marian Rychłowski, z wykształcenia weterynarz; współzałożycielem był Ignacy Radliński – filolog klasyczny i orientalista, a dyrektorem Tadeusz Sierputowski. Szkoła przyjęła imię Tadeusza Kościuszki, a czapką szkolną była konfederatka. Przeszkodą w rozwoju szkoły, która początkowo liczyła 180 uczniów, był mały lokal i dlatego 1909 podjęta została decyzja o przeprowadzeniu szkoły na Smolną Dolną 3 i połączeniu jej z istniejącą tam placówką...c.d.n
  • edited sierpień 2006
    aleś się postarał. z główki czy z książeczki?
  • edited sierpień 2006
    Historia szkoly to jest na stronie internetowej, takze dziekuje...
  • edited sierpień 2006
    Jak ktoś pyta o szkołę na tym forum, to chodzi o nauczycieli i atmosferę, więc nie rób jaj, reytaniaku. Każdy idzie do nowej szkoły zestresowany, bo jest tylko człowiekiem, a nie automatem.
  • edited sierpień 2006
    Mówi się, że Reytan to nie miejsce, gdzie wolno się stresować. Trzeba być własnie automatem, by nie odpaść z wyscigu.
  • edited wrzesień 2006
    korzystajcie z ostatnich chwil wakacji,bo już niedługo kolejne 10 miesięcy zapieprzu.przyznam ze po roku nauki(a raczej przetrwania)troche mi mózg spuchł.atmosfera całkiem całkiem,mentorzy w miarę(to zależy na jaki zestaw traficie).myślę ze wasza euforia skończy sie po miesiącu i poznacie jak to jest
  • edited sierpień 2006
    no. i to się nazywa opinia.
  • edited luty 2007
    Ja wybieram sie do Reytana do matinfu ;)
  • edited wrzesień 2006
    pierwszy rok bedzie troche ciezki,byly chwile kiedy cala klasa sie kłuła do klasowy a potem bez wyjątkow wszyscy dostali lachy.(np. fiza)Mnie sie udalo za 3 razem poprawic na 2!!(yeah)w drugiej klasie juz troche lzej,a potem matura luzzzz
  • edited wrzesień 2006
    no to wypowiadajcie sie pierwszaki ile juz pał zaliczyliście?po 2 tygodniach na pewno jakies juz są
  • edited luty 2007
    A ja się zastanawiałam nad Reytanem do humana ale jak czytam te wasze opinie to mi się odechciewa. Powiedzmy że do nauki to nie jestem pierwsza.... Ale napawde jest TAK ciężko????
  • edited luty 2007
    ja jestem w II klasie w Reytanie i nie zamieniłbym tej szkoly na żadną inna. Szkoła swietna, nauczyciele ( większość ludzka) dają popalic, ale nie robią problemow z poprawami. Uczyć się trzeba, może troche wiecej niz w przeciętnych szkolach ale bez przesady. Jak chcesz wiedzieć więcej, to podaj gg to pogadamy. Pozdrawiam
  • edited luty 2007
    Ciezko czy nie,to zalezy na jakiego nauczyciela sie trafi.Owszem,ogolnie cos tam wymagaja,chwilami jest cholernie ciezko,chwilami luzacko.To zalezy od umietnosci ucznia tez,niektorzy to prawie nic nie robia i dobrze zaliczaja klasowy,a inni zasuwaja do poznej nocy a potem rozczarowanie.ogolnie nauczyciele wyrozumiali wiec nie ma sie czym obawiac.
  • edited marzec 2007
    Ja jestem w 1 klasie ,ale wiem ,że za nic w świecie bym nie zmieniła szkoły :) nauczyciele są spoko jak się ładnie poprosi to i sprawdzian przełożą ;) nauki trochę jest ,ale nie aż tyle ,by nie móc zająć się przedmiotami kierunkowymi :) szczerze polecam! pzdr :)
  • edited marzec 2007
    No tak. Ale jak porównujecie wymagania z gimnazjum? Ciężej? Od kilku osób słyszałam, że jak się jest w Reytanie, to można zapomnieć o dobrych ocenach i o wolnej sobocie. Mam nadzieje że to prawda. Mogę jeszcze dodać że do najzdolniejszych nie należę. I jeszcze jedno. Gdybym miała np. wygraną olimpiadę językową czy może 2etap (na 3) to miałabym większe szanse z przyjęciem? Chciałam iść do humanistycznej klasy i może to się przyda?
  • edited marzec 2007
    jesli masz wygraną olimpiade to i tak dostajesz wszędzie maksa, czyli 200pkt i rekrutacja Cię nie obejmuje. Za II etap punktów nieestety nie ma, chociaż w Reytanie do wszystkich klas punktowany jest angielski. Jak masz jeszcze jakies pytania, to służę. Pozdrawiam
  • edited marzec 2007
    Ten cały wszechobecny zapieprz, za który nie otrzymujesz sensownych ocen to jakieś mity. Na początku i owszem, jest dość ciężko, ale kiedy wskoczy się w prawidłowy tok nauki i pozna wymagania a także zaklimatyzuje się, to pozostaje sama przyjemność [:P]. Atmosfera jest świetna, są spoko imprezy a także wyjazdy: zielone szkoły, spływy kajakowe i obozy narciarsko - snowbordowe no i rozmaite SKSy oraz koła zainteresować np Reytan Elizjum (klub miłośników fantastyki oraz gier fabularnych), koła filozoficzne itp
  • edited marzec 2007
    Ja tez wybieram sie do tego liceum:) i mam pytanie jaki jest najmniejszy prog do dostania sie?
  • edited marzec 2007
    mówiąc o reytanie należy zasadniczo oddzielić od siebie dwie kwestie: pierwsza to poziom - mianowicie ten jest dużo niższy niż 3, 4 czy 5 lat temu więc dawną elitarność czy rangę reytana włożyć można już dziś głęboko do szuflady. druga natomiast to ta wspominana już atmosfera. a ona zależy już tylko i wyłącznie od ludzi na jakich się trafi w klasie, roczniku itd. patrząc na pierwsze klasy mam wątpliwości...ale mniejsza o większość. Rankingiem bym się nie sugerował...już przy następnym, gdy będą liczyć wyniki z tegorocznych matur Reytan może znaleźć się koło 3 dziesiątki :) (będę miał w tym swoją cegiełkę) jeszcze jedno: dośc ważne jest na jaki zestaw nauczycieli się trafi. niestety postępująca pauperyzacja pośród kadry nauczycielskiej, a co za tym idzie poziomu lekcji itd. nie wróży najlepiej. z naprawde dobrych nauczycieli zostali tylko Siebert, Tudek, Orłowska i Niebuda, Sęk. piszę , patrząc z perspektywy 3 lat spędzonych w klasie z rozszerzoną hist,wos i geo, więc sądy co do ścisłych mogą być z deczka nieobiektywne. może gdy wypieprzą (bo sam nie zrezygnuje) tego pseudodyrektora Sz.P. Dr. Szatkowskiego to coś drgnie ku lepszemu ( przynajmniej w szybszej reakcji na odejścia kolejnych nauczycieli i zatrudniania nowych, którzy choć w 1/3 zastąpić potrafią byłych) pozdrawiam
  • edited marzec 2007
    Oj, ostre słowa. Ale słyszałam takie ogólne opinie o Reytanie, że niby strasznie Was gnębią. Że trudno się wyciągnąć z niektórych przedmiotów na 3 czy 4 a o czerwonym pasku można sobie pomarzyć. Trochę dziwne, bo o niewielu szkołach jest taka opinia.
  • edited marzec 2007
    do dobrych nauczycieli należy dolaczyc jeszcze panie prof.:Krzewska,Hoffmann.
  • edited kwiecień 2011
    no to ja jeszcze dorzuciłbym prof. Nadgrabską, prof. Stolarczyk.No w sumie sporo ich się znajdzie, naprawdę nie jest tak źle z naszą kadrą
  • edited maj 2007
    oj, ale nam wazelinką zaleciało...:) być może, nie mam z nimi zajęć więc nie oceniam. o prof. Hoffman słyszałem sporo dobrego, o Krzewskiej - wręcz przeciwnie. a propo opinii o rzekomym "udupianiu" w reytanie. zależy kto jakie i z czego ma ambicje. Jak wiadomo (przeżyłem na własnej skórze) dla jednych przeskok z gimnazjum (z teoretyczną więdzą) do liceum jest raczej skokiem jak na nartach z mamuta K 225 metrów z mocno zachwianym lądowaniem. dla innych to nie problem. w reytanie w gruncie rzeczy da się przeżyć, choć czasem jest tak że o 5 szybko się zapomina i potrafi się cieszyć z 3 bądź 4 na koniec roku :) patrząc po mojej maturalnej klasie, większość ( gdzieś z 20 na 34 osoby ma średnią w granicy 3,8 - 4,5), ze dwie osoby mają 4,8 może. to tyle. jednak przestrzegałbym przed zbytnią napinką na jak najlepsze stopnie, bo chyba większość z osób wybierających sie do ogólniaka myśli przyszłościowo o studiach. a jak wiadomo, najważniejsza jest matura, nie tam jakieś stopnie, często zresztą nieadekwatne do wiedzy. w reytanie właśnie tego można się nauczyć. można mieć 3 czy 4 a mature napisać super, albo i na odwrót - przy 5 całkowicie ją zwalić. Każdy uczy się dla siebie, i samemu pilnujesz, kiedy lepiej przysiąść a kiedy można odpuścić. reasumując, Ci którzy chcą być dobrzy ze wszystkiego siedzą i kują a później pieprzą że ich gnębią. wiadomo, trzeba się uczyć, czasem zarwać noc, ale bez przesady. Jak ktoś zachowa odpowiedni dystans do tego wszystkiego to bez problemu da radę. ps. "gnębią" to w szkołach typu staszic czy rej.
  • edited maj 2007
    Fakt, fakt. Generalnie polecam. Po odejściu matematyczki na poczatku roku jest znacznie gorzej ale prof Jan N daje radę :)
  • edited maj 2007
    Wy to macie zajefajnie,my mamy w dupe jeden semestr bo uczyla nas babcia Makowa.
  • edited kwiecień 2011
    hoffmann jest do d.
This discussion has been closed.