Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!

Sign In with Google Sign In with OpenID Sign In with Twitter

In this Discussion

Zmiana szkoły w trzeciej klasie

edited lipiec 2008 in Archiwum
Czy myślicie, że jest sens przenosin w trzeciej klasie jeśli ktoś czuje się fatalnie w swojej szkole i nie może w niej wytrzymać?

Comments

  • edited czerwiec 2008
    Jeśli tak ci źle, zawsze można spróbować, w końcu to tylko jeden rok (rozumiem, że jesteś w gimnazjum lub liceum).
  • edited czerwiec 2008
    W liceum
  • edited czerwiec 2008
    POMOCY
  • edited czerwiec 2008
    totalny bezsens IMHO... 3 klasa to raptem 7 miesiecy, z ktorych powinno sie chodzic 6, a jest sie w szkole praktycznie 4... a w maju matura, widzisz kolegow okolo 6 razy i koniec... przenoszenie sie na te polroku w inne srodowisko (niekoniecznie lepsze) nie jest tak fantastycznym pomyslem
  • edited czerwiec 2008
    :(
  • edited czerwiec 2008
    przenos sie...sama byłam w szkole której nienawidziłam wrecz, nie umiałam sie z nikim dogadac (bananowi ludzie, zupełnie inne aspiracje i wartosci) i załuje ze nie przeniosłam sie:) teraz skończyłam lo, ale rok to jednak duzo, jesli kazdego dnia masz doła ze musisz tam isc:)
  • edited czerwiec 2008
    Już sama nie wiem co robić...:(
  • edited czerwiec 2008
    no to buba a swoją drogą dopiero w 3 klasie zorientowałaś się ze coś w tej klasie nie kuka? jeżeli to kwestia ludzi (nauczyciel to też człowiek hehe) to będzie ciężko jeżeli w klasie masz samych debili i świnie to pamiętaj że ich już znasz a nowe świnie są gorsze bo nieznane i nigdy nie wiesz na kogo trafisz olej ich zaciśnij zęby i brnij do matury wdeptując w piach truchła swych wrogów
  • edited czerwiec 2008
    Nie słuchaj się ich.Jesli CHCESZ sie cos nauczyc to się nauczysz.To zalezy tylko i wyłacznie od ciebie.Musisz ustalic sobie cel i dażyc do niego za wszelka cene i ze wszystkich sił.Ja w pierwszej klasie liceum miałem poprawkę z matematyki,w drugiej ledwo zdałem z przedmiotów liczonych na moj obecny kierunek(geogeafia,niemiecki).W trzeciej klasie zmieniłem szkołe i przez 4 ostatnie miesiące codziennie siedziałęm nad ksiazką po 4 godziny.Zdawałem rozszerzoną:matematykę,geografię,angielski i podstawowy niemiecki.Z probnej matury miałem srednio 53 % ze wszystkiego czyli miernie.Zdeterminowany postanowiłem się douczyc do prawdziwej.No i przyszedł sądny dzień z wynikami i wyglądały one nastepująco.Matematyka:89%,Angielski:81%,geografia:66%,niemiecki 88%. Dostałem się na dzienne SGH.Nie brałem zadnych korepetycji.Moj post nie ma na celu wychwalanie własnych wyników,bo doskonałe one nie są(klasyfikują mnie na ostatnie miejsca wsród przyjętych). Udowadniają one że jesli się naprawdę czegoś pragnie i starasz sięze wszystkich sił aby zrealizować swoje marzenie to szkoła nie jest zadną przeszkodą.Ostatni rok mozesz moim zdaniem olać szkołe.Chodzisz bo musisz a po lekcjach otwierasz ksiązki i uczysz się prawdziwie,dla siebie to nic nie jest niemożliwe.Szkoła miała najmniejszy udział w przygotowaniu mnie do matury.Znacznie większą miały determinacja i silna wola.7 miesięcy to sporo czasu,mi wystarczyły 4 a zapewniam ci że jestem zupełnie przeciętny.Powodzenia
  • edited czerwiec 2008
    Właściwie dlaczego chcesz się przenieść? Napisałaś, że czujesz się w szkole fatalnie. Ale co konkretnie jest tego przyczyną? Ludzie ci doradzili, obierając różne powody tej sytuacji (atmosfera, nauczyciele, poziom itd.) Więc? Wypadałoby uściślić...
  • edited lipiec 2008
    "Czy myślicie, że jest sens przenosin w trzeciej klasie jeśli ktoś czuje się fatalnie w swojej szkole i nie może w niej wytrzymać?" Nie ma sensu. Trzeba nosić krzyż na swoich barkach, upadków będzie mnogo. W skrajnej sytuacji polecam kozetkę.
This discussion has been closed.