Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!

Sign In with Google Sign In with OpenID Sign In with Twitter

In this Discussion

Licea w Warszawie

edited maj 2008 in Archiwum
Witam! Chciałam prosić o pomoc wszystkich Warszawiaków. Ponieważ sama nie jestem stamtąd, niezbyt się orientuję. Szukam jakiegoś dobrego liceum dla liczby punktów 155-160, żeby panowała tam przyjazna atmosfera, mili ludzie no i żeby szkoła byla dobra. Milo by bylo, gdyby gdzies w poblizu byl internat, ale to juz nie takie konieczne... Z gory dziekuje i czekam na odpowiedzi!
«1

Comments

  • edited listopad 2004
    he he ;] oczywiście Żeromski :D goraco polecam ;) :) :) :) ludzie fajni, nauczyciele wymagajacy ale tez fajni, mili, wyrozumiali (prawie zawsze ;) ), dojazd dobry chyba z kazdej strony (tuz przy stacji PKP, WKD, tramwaje, autobusy - wszystko... :) ogolnie SUPER :)
  • edited styczeń 2005
    ja gorąco polecam staszica (ale musisz interesować się matematyką). możesz mieć problemy z dostaniem się (w tamtym roku próg był coś koło 150 paru punktów), ale naprawdę warto zaryzykować. co do internatów, to się nie orientuje, ale mam kolegę w klasie, który mieszka w internacie. ehh nie wiem co mam pisać... chodź do nas!
  • edited listopad 2004
    takich raczej nie ma, mile przyjazne itp :-)
  • edited listopad 2004
    od siebie polecam Reja oczywiście, dobra lokalizacja (koło metra Świętokrzyska)
  • edited kwiecień 2008
    Sadze, że idealne bedzie XIX LO im. Powstańców Warszawy. Niestety nie wiem czy w pobliżu znajduje się internat.
  • edited listopad 2004
    zapraszam do Slowakiego!!
  • edited listopad 2004
    No pewnie! Bo wszyscy w Słowackim piszą swpje imię z małej litery. Jeżeli piszesz swoje imię z małej litery idź do Słowackiego
  • edited luty 2005
    A o jakim profilu klasa cię interesuje?
  • edited listopad 2004
    oczywiście hoffmanowa
  • edited listopad 2004
    Proponuję Władysława IV. Próg punktowy wynosi około 145 pkt, a atmosfera może być. Wymagania są bardzo duże i raczej trudno jest dostawać dobre oceny. Oczywiście nie trzeba się uczyć wszystkich przedmiotów (ja olewam wszystkie, ale dochodzę do wniosku, że czas wziąć się wreszcie do nauki).Kolejna sprawa to mundurki. Niektórzy uważaą je za lekki obciach, inni natomiast nie widzą w nich nic złego i noszą je z dumą. Na szczęście przychodzi się do nich do szkoły tylko raz w tygodniu, a dokładniej w środy. Szkoła mieści się koło Dworca Wileńskiego, a więc dojazd jest łatwy, szczególnie dla osób z powiatu wołomińskiego. Dojazd pociągiem z Wołomina zajmuje około kilkunastu minut. Szkoła daje duże możliwości i jest bardzo dobrym przygotowaniem do dorosłego zycia. Goraco pozdrawiam, xyz
  • edited listopad 2004
    Proponuje Poniatowskiego :) Bardzo miła atmosferka, przyjazni nauczyciele, wysoki poziom (ale nie trzeba siedzieć non stop przy książkach!). POza tym budynek szkoły jest niesamowity... :D Jesli chodzi o progi punktowe to nie były one zbyt wysokie;P (kulturówka-ok 141pkt, mat-ok.138pkt, chem-ok.155-160pkt, biol-ok. 150pkt) Napisałaś, że nie jesteś z Warszawy... Poniatowski mieści się niedaleko bursu (jakieś 5-10 minut na piechote z bursu do szkoły). Kilka osób tam mieszka i twierdzi, że jest bardzo fsfajnie;P
  • edited grudzień 2004
    Po pierwsze:nie idz do warszawskiej szkoly.Po co ci to?!?!?!?!Pol dnia spedzisz w autobusach.Po drugie: jesli ci tak BARDZO zalezy na szkole w Warszawie to tylko Witkacy.Jest najlepszy!
  • edited grudzień 2004
    Hmmm... Z wiarygodnych źródeł wiem, że Witkacy ma beznadziejna atmosfere... MOje koleżanki, które skończyły tą szkołe mówią, że LO ma 'klasę olimpijczykó' składajaca sie z samych mózgów wyrabiajacych opinie szkole. Reszta dyrekcje nie obchodzi. Wazna jest tylko ta jedna klasa:/ uugghhh...Nie idź tam:/
  • edited grudzień 2004
    Hmm... Mnie interesowałaby jakaś klasa matematyczna. Taka, żeby było jak najwięcej matematyki, ew. informatyki, itp, a jak najmniej historii, WoS-u, itp.
  • edited grudzień 2004
    ja tam chodze do witkacego i jestem bardzo zadowolona(moi koledzy tez).szkola jest fajna,atmosfera mila.fakt,ze trzeba sie duzo uczyc,ale potem na pewno dostaniesz sie na dobre studia.ogolnie swietna szkola.zapraszam!
  • edited grudzień 2004
    Polecam Frycza-Modrzewskiego naprawdę bardzo fajna szkoła, specyficzna atmosfera(w pozytywnym znaczeniu) fajni ludzie i przyjaźnie nauczyciele. I wbrew temu co mówią wcale nie ma dużo nauki...
  • edited grudzień 2004
    Idź do Witkiewicza. POWODY: -atmosfera jest super -wcale nie trzeba się dużo uczyć -nauczyciele są bardzo fajni -mało lekcji w tygodniu -sama wybierasz sobie przedmioty rozszerzone -nie ma RZADNYCH klas olimpijczyków!!!!! p.s. jeśli masz jakieś pytania to pisz: 4929039(nr.gg). Pozdrawiam.
  • edited grudzień 2004
    Rzeczywiście świetna szkoła, szkoda, że nie nauczyła Cię pisać "żadnych", jeśli ktoś idzie do szkoły żeby się nie uczyć, to po co do niej idzie?
  • edited grudzień 2004
    Każdy może popełnić głupi błąd...;) p.s.zasadniczo imiona pisze się z dużej litery. pozdrawiam...
  • edited grudzień 2004
    wszystko tylko nie rej? Czyżby to oznacza, radziś iść do jednego z lo poza rankingiem gdzie meneli jest mnóstwo, nic się nie nauczysz... Ale co tam "Wszytsko tylko nie Rej"
  • edited grudzień 2004
    klaro,prosze sie nie madrzyc.takze robisz bledy.
  • edited grudzień 2004
    tym bardziej polecam staszica
  • edited styczeń 2005
    http://www.staszic.tk
  • edited grudzień 2004
    matematyczna? nie ma lepszej szkoły od Staszica :] Mówię poważnie. Będziez się musiała dużo uczyć, ale bez przesady, przecież tróje to też dobre oceny ;) A otmoswera jest po prostu boska :) W szkole bez przerwy coś się dzieje - koncerty, dichoteki, festiwale etc etc. Mnóstwo ciekawych kółek (np. filmowe). "Ta szkoła to kanał. Staszica się nie kończy" Na korytarzach co i rusz spotykasz jakiegoś absolwenta. To o czymś świadczy, prawda? Nie sposób się w tym LO nie zakochać :]
  • edited grudzień 2004
    matematyczna? nie ma lepszej szkoły od Staszica :] Mówię poważnie. Będziez się musiała dużo uczyć, ale bez przesady, przecież tróje to też dobre oceny ;) A otmoswera jest po prostu boska :) W szkole bez przerwy coś się dzieje - koncerty, dichoteki, festiwale etc etc. Mnóstwo ciekawych kółek (np. filmowe). "Ta szkoła to kanał. Staszica się nie kończy" Na korytarzach co i rusz spotykasz jakiegoś absolwenta. To o czymś świadczy, prawda? Nie sposób się w tym LO nie zakochać :]
  • edited grudzień 2004
    i nie sposob sie tam dostac,co? ja w reju i atmosfera nie boska
  • edited grudzień 2004
    Jesli masz zaciecie humanistyczne,lubisz grać w przedstawieniach,tańczyć,malować i w ogóle udzielać sie artystycznie,to wybierz się do Reja! Szkoła na wysokim poziomie i to z każdego przedmiotu :)
  • edited grudzień 2004
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi, jeśli jeszcze coś macie mi do polecenia, piszcie.
  • edited grudzień 2004
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi, jeśli jeszcze coś macie mi do polecenia, piszcie.
  • edited grudzień 2004
    hmmm... Klasa matematyczna w Poniatówce ma wysoki poziom:) Na pewno nie tak wysoki jak w Staszicu, ale spotkałam sie z opiniami, że poziom jest zblizony do tego w Staszicu... ( nie wiem czy to prawda, bo nie jestem w klasie mat;P) Jednak z rozmów z absolwentami wiem, że po lekcjach u pani profesor 'x'(która uczy klasy mat-fil) matematyka na studiach nie sprawia żadnego problemu;P
  • edited grudzień 2004
    A! I zapomniałam napisać, że progi punktowe wcale nie były takie wysokie w tym roku;) ok 138 pkt - to chyba jest jeszcze mozliwe, prawda...?:>
  • edited grudzień 2004
    A brałaś pod uwagę fakt, że poza matexem progi były BARDZO wysokie? Mat-inf miał po pierwszym rzucie najwyższy w Warszawie, mat-fiz niżej, 158 z kawałkiem. Rekrutacja uzupełniająca IMO była schrzaniona i nie działała, bo w praktyce szkoły wybierały sobie, kogo wezmą i tworzyły nieoficjalne 'listy rezerwowe'.
  • edited grudzień 2004
    Zamoy oczywiście, i mówcie sobie co chcecie:p A tak na serio to polecam - ludzie fajni, atmosfera spoko a nauczyciele no cóż...wymagający ale w zdecydowanej wiekszosci kompetentni:)Punktów trzeba ok. 150 Zapraszam :D
  • edited grudzień 2004
    Domyślam się-jeśli nauczyciele"zmuszają" uczniów do codziennie zakuwania (po kilka godzin)to nikt nie ma później problemów na studiach. Są tylko dwa "ale": 1)kilka % absolwentów tych świetnych, matematycznych szkół wychodzi z nich lekko "zmieniona". 2)ludzie tam chodzący nie mają czasu na swoje życie prywatne.(np. moja koleżanka powiedziała: "jest początek roku,nauczyciele mówią nam ,że nauka na serio jeszcze się nie zaczeła...A JA JUŻ NIE WYCHODZĘ Z DOMU...)
  • edited grudzień 2004
    Ale bzdury chrzanisz:/ 90% uczniów tych "renomowanych" czy jak kto woli "elitarnych" szkół wie co to dobra zabawa i wcale od niej nie stroni. Różnica polega na tym,ze oni potrafią sobie planować czas, zamiast siedzieć przed kompem i grac w gry lub gadać na gg uczą sie. Po to,zeby w weekend mogli zaliczyc jakas imprezke:p Poza tym, powtórze pewnie po innych, nikomu same piatki nie sa do szczęscia potrzebne jak sie ma 3-4 to jest git i tak trzeba trzymac:) A przypadkiem wiem o jaka panią "x" chodzi i wcale nie jest taka straszna:)
  • edited grudzień 2004
    Pani 'x' jest bardzo sympatyczna, a ztego co wiem jest bardzo dobrą i wymagajaca nauczycielką:)
  • edited grudzień 2004
    fakt:) boimy się jej, czasem jęczymy na nią, ale pamiętam kiedyś była taka rozmowa na temat zmiany nauczyciela od matematyki i doszliśmy zgodnie do w niosku,że to bardzo zły pomysł:)
  • edited grudzień 2004
    to u góry to moje ofkors:)
  • edited grudzień 2004
    Żmichowska jest tą szkołą, do której zawsze chciałam chodzić i chodzę. W szkole jest miło, nauczyciele życzliwi, chociaż jak w każdej szkole są tak zwane „korby”, które wycisną z ciebie wszystko, ale spoko zawsze dają szansę na poprawę. Jeśli uczysz się jęz. francuskiego możesz wybrać klasę „0” (18 godz. tygodniowo jęz. francuski) lub klasę mat-inf. z jęz. angielskim i jęz. rosyjskim. Jeśli chcesz możesz uczyć się dodatkowo jez. francuskiego. Wiesz dobrze, że na dobra atmosfera wśród uczniów zależy od nas samych i u nas z tym jest Ok. nie występuje rażące chamstwo. Do szkoły jest bardzo dobry dojazd (ul. Klonowa przy Pl. Unii Lubelskiej). POLECAM.
  • edited grudzień 2004
    1)mówiłem o kilku procentach. jeśli nie zauważyłaś to znaczy ,że widzisz tylko to co chcesz widzieć...;D 2)ja też chodzę do "elitarnej" szkoły i mam dużo wolnego czasu poza weekendem...jesli chodzi o średnią to miałem 4,5(na koniec 1 trymestru). Pozdrawiam.
  • edited grudzień 2004
    "Wiesz dobrze, że na dobra atmosfera wśród uczniów zależy od nas samych i u nas z tym jest Ok. nie występuje rażące chamstwo." ????????????????? nie wystepuje RAZACE chamstwo...Eh...Czyli wynika z tego, że jest u Was spore chamstwo, ale nie tak duże by raziło... ;P POlecamy wszystkim jedna z 'elitarnych' szkół- Żmichowską, w której nie wystepuje RAŻACE chamstwo:) Jedynie zwykłe...
  • edited grudzień 2004
    No faktycznie, przepraszam bardzo:) umknął mi ten procencik. Ze średnia u mnie troche gorzej... ale jakoś nie boli mnie to wyjątkowo:)z czego powinno byc dobrze to w miare mozliwosci(moich skromnych) jest.
  • edited grudzień 2004
    Nie ma problemu.;D Średnia jest wysoka bo nauczyciele nie cisną specjalnie-gdybyś chodziła do Witkacego to pewnie twoja była by wyższą...;p Miłego dnia...
  • edited grudzień 2004
    Wiatj! Najpierw musisz sobie odpowiedziec, o jakim profilu szkoły (klasy) szukasz. Na czym Ci zależy- na bogatej ofercie szkoły np. zajeciach artystycznych, czy na wysokim poziomie jezykow etc. wtedy sprobujmy dobrać Ci coś :)
  • edited styczeń 2005
    wszystkich uczynnych i doświadczonych proszę o radę :) 1. Mieszkam w Warszawie- Ursynów 2. Zależy mi na polskim, historii, filozofii, zajęciach teatralnych i dziennikarskich. 3. Cenię też zajęcia dodatkowe, I MIŁĄ ATMOSFERĘ, ludzi o podobnych zainteresowaniach, którym także zależy na osiągnięciu czegoś. 4. Zajęcia sportowe- koszykówka, biegi przełajowe. Tyle. Będę wdzięczna za pomoc.
  • edited grudzień 2004
    Nigdy nie idzicie do zeroma !!!!!!!!!! To tragiczna szkola, ludzie super ale nauczyciele nie. JEzeli chcecie siedziec po nocach i kuc a i tak dostaniecie 1 a nauczyciele beda was ponizac to polecam. wiec dobrze radze nie idzcie tam !!!!!!!!!!! Okropni nauczyciele
  • edited grudzień 2004
    Ja polecam Batorego. Mimo, że wszyscy będą Ci tego wyboru odradzali nie pożałujesz.
  • edited grudzień 2004
    Hej! Ja też chodzę do Żmichowskiej i muszę przyznać, że atmosfera faktycznie jest wspaniała. A co do tego chamstwa, to proszę mi sie tu nie czepiać koleżanki, bo chamstwo i tak wszędzie występuje, gdzieniegdzie rażące, a gdzieniegdzie nie. A jeśli ktoś o zainteresowaniach humanistycznych chciałby wybrać ŚWIETNĄ szkołę, to zapraszam:) Bo co do przedmiotów ścisłych, to polecam np. Staszica
  • edited grudzień 2004
    Hej! Ja też chodzę do Żmichowskiej i muszę przyznać, że atmosfera faktycznie jest wspaniała. A co do tego chamstwa, to proszę mi sie tu nie czepiać koleżanki, bo chamstwo i tak wszędzie występuje, gdzieniegdzie rażące, a gdzieniegdzie nie. A jeśli ktoś o zainteresowaniach humanistycznych chciałby wybrać ŚWIETNĄ szkołę, to zapraszam:) Bo co do przedmiotów ścisłych, to polecam np. Staszica
  • edited styczeń 2005
    ja uwazam choc to slowo jeszcze tu nie padlo-barbos choc klasy matematyczne nie maja zawrotnej ilosci godzin matematyki,nauka nie jest jednolita.po prostu sie nie nudzisz na lekcjach bo sa w przeroznej formie.z wileniaka 12 minut piechotka,tramwaje ,autobusy tez sa.lajcik!!! uczyc sie trzeba ale tragicznie nie jest. p.s. jesli interesujesz sie portugalskim to jedyna szkola ponoc w Polsce...
This discussion has been closed.