Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!

Sign In with Google Sign In with OpenID Sign In with Twitter

In this Discussion

cO sądzicie o Batorym?

edited kwiecień 2008 in Archiwum
Ale proszę o uczciwe wypowiedzi a nie ploty i złośliwości :)
«13

Comments

  • edited maj 2005
    Powiem szczerze, bo moja przyjaciółka ;) tam chodzi: 1. zaniżanie ocen 2. tępienie uczniów, brak współpracy z uczniem ( mimo ze chodzi tam grono z 5,5!) 3. nudna atmosfera 4. kucie po nocach 5. ................ Ta szkoła jest po prostu przereklamowana przez rodziców. Pełno jest tam więc dzieci, którzy mają rodziców z wyższymi ambicjami niż one same! Jeśli nie jest tak u ciebie to nie idż tam!!!
  • edited maj 2005
    Przemkowi najwidoczniej brakuje punktów do Batorego... Minna, nie zasięgaj tu opinii o szkole, tu się udzielają ludzie nawe z odległych miast, które wszystko wiedzą o w-wskich liceach !!! Wchodż na fora szkół.
  • edited maj 2005
    Mam 175 :)
  • edited maj 2005
    rzeczywiście, po wejściu na stronę Batorego znajdziesz wypowiedzi uczniów tamtej szkoły, które skutecznie cię zniechęcą ;) Podobnie jak to było w moim przypadku.
  • edited maj 2005
    Jeżeli wybieracie licea za pomocą forów, to.... krzyżyk na drogę Gratuluję Przemkowi punktów. :>
  • edited maj 2005
    Na pewno nie jest to decydujący czynnik - ale zawsze jakies źródło informacji. Wiadomo też że co dla jednego dobre - dla innego niekoniecznie. Przemku moi rodzice są ambitni - ale ich ambicja nie przerasta mojej. Chcę iść do dobrego liceum, które gwarantuje mi wysoki poziom nauczania. Co moge powiedzieć bardzo pozytywnego o Batorym to to, że jest międzygrupowy system nauczania języków obcych. Nie muszę więc uczyć się języka na niskim poziomie jeśli umiem więcej - a tak właśnie niestety jest w wielu szkołach - vide moje gimnazjum - w podstawówce b. wysoki poziom a w gimnazjum miałam poziom basic. Strata 3 lat.
  • edited kwiecień 2008
    Nie zniechęcam cię, ale przygotuj się na spotkanie z uczniami, o których wspomniałem. Myślę, że lepiej sugerować się kilkoma czynnikami, w tym atmosferą, która wbrew pozorom odgrywa wielką rolę! Udanego wyboru!
  • edited czerwiec 2005
    Co sadzę o Batorym... Cóż wiele by wymieniać. Począwszy, że mnóstwo osób się śmieje z kujonów z Batorego po przez to, że to największa ćpalnia w stolicy (coś w tym jest) kończąc na plotach, że dziwczyny puszczaja się za oceny. Nie idz, a jak chesz to się nie stresuj, bo w zeszłym roku były miejsca na rekrutacji uzupełniającej.
  • edited maj 2005
    fajny
  • edited maj 2005
    więc? w końcu jaki jest? warto isc? jacy tam chodzą ludzie? (proszę o sprawdzone info)
  • edited maj 2005
    No stary - z tym puszczaniem się za oceny to żeś walnął.... Pogięło cie? Idź się leczyć albo konfabuluj dalej
  • edited maj 2005
    Wyraźnie napisałam, że nie interesują mnie plotki. A już szczególnie tak absurdalnie głupie :( Czy ty masz jakiś uraz?
  • edited maj 2005
    Skończyłem w tym roku to liceum i powiem, że nie polecam go jeśli ma się np. szansę wyboru Czackiego, dostania do 'Mokotowskiej' lub innych tego typu o jakiejś renomie. Jeśli chodzi o Batorego to odradzam szczerze klasy matematyczno-fizyczne i inne z 'mat. Polacem za to biol-chem (zwłaszcza p. Lisowską (godna polecenia biologia) i p.Zapędowską (dobra chemia!))i humanistyczne (tam są luuuzy :)) Liceum jak liceum, ale nauczyciele są już nie ci. W większości są słabymi nauczycielami, nie potrafią tłumaczyć i zachęcać do nauki, a przy tym dużo wymagają, choć zazwyczaj te wymagania rosną w oczach z powodu tego, iż nauczyciel przedstawia materiał w zły sposób (najczęściej chodzi tu o fizykę i matematykę). Ale po ukończeniu tej szkoły jestem zadowolony i tak, bo wiem że w innych 'placówkach' :) nie byłoby lepiej (mam na myśli np. Dąbrowskiego, Zamoyskiego, Dobiszewskiego, Cervantesa czy Potockiego do których się trzy lata temu dostałem). Uważam, że jednego w tej szkole się nauczycie w sposób wyśmienity (jeśli będziecie się w tym temacie szkolić :)): kombinowania i niekonwencjonalnego myślenia. Nie w sensie oszukiwania, a raczej radzenia sobie w sposób 'kreatywny' z trudnościami (niektóre klasówki z takim podejściem, nawet bez uczenia się, w trzeciej klasie szły całkiem znośnie, tak że udawało się pozytywnie zaliczyć albo czasem nawet zaskoczyć siebie samego i nauczyciela przedmiotowego tym, że się dostało czwórkę :)) Ale się rozpisałem, a i tak nie powiedziałem tego co chciałem, bo trudno jakąkolwiek szkołę opisać - co osoba to opinia i do tego tych opinii jedna osoba może mieć kilka, w zależności co sie chce wiedzieć :) Ale JESZCZE DODAM: pogłoski o ćpaniu, wielkim kujoństwie itd. itp. są NIEPRAWDZIWE - na pewno to co się dzieje w tej szkole nie odbiega od tego co można znależć w szkołach mniej znanych (bo nie uważam by Batorey był 'elitarny' - jest zwykłą szkołą, jedynie odróżnia ją od innych to, że było pierwszym (chyba) gimnazjum państwowym w Warszawie i później chodziła do niej zdolna młodzież (i wciąż chodzi), więc na tym polega jej ...hmm... 'siła': ma zdolną młodzież, choć nie raz zamiast pomagać jej to jej utrudnia życie, ale w ogólnym rozrachunku i tak wszystko wychodzi na plus, więc wcale nie jest to starcony czas). Raczej PLUS niż MINUS.
  • edited maj 2005
    Dzięki za ciekawą opinię, mam pytanie: czy są jednak nauczyciele, którzy dobrze uczą mat-fiz, na PW po Mokotowskiej nie mam szans, tam nie ma rozszerzonej fizyki. Z góry thks, pozdr.
  • edited maj 2005
    Dziękuje bardzo. Właśnie o cos takiego mi chodziło - a ponieważ jestem zainteresowana profilem biol-chem, to nie jest wg Ciebie zły wybór, tak? Jeśli obydwie panie nauczajace biologii są tak dobre jak mówisz, to z tego co mówią uczniowie (powtarzam uczniowie a nie znajomi kolegów uczniów i inni "krewni Królika). w Czackim akurat z biologią jest trochę gorzej. Jest też w takim razie szansa, żeby sie "załapać" na tę nauczycielke chemii, o której napisałeś, że jest dobra. Co do innych spraw, tu musze przyznać punkt Przemkowi - nie wiem na ile reprezentatywna jest grupa uczniów odwiedzających forum szkolne ale ja np. w czackim na forum spotkałam sie z wiekszą życzliwością i sympatycznym podejściem, natomiast w Batorym... no cóż całkiem spora grupa ma skłonności do złosliwego, niemiłego zachowania. To dość przygnębiające i odstreczające - jednak atmosfera, aczkolwiek ważna, w tym wypadku jest dla mnie sprawą drugorzędną. mam też świadomość, że skoro tę atmosferę tworzą w dużej mierze uczniowie jest przeciez szansa, że trafię na takie osoby w klasie które będą mi odpowiadać. Tak czy siak - to zawsze loteria. Dzieki absolwencie za szczerą i rzeczową odpowiedź :) Oby więcej takich ludzi sie wypowiadało - bo tylko wtedy to forum spełnia swoją rolę :)))
  • edited maj 2005
    Dzięki Absolwencie, nareszcie rzeczowa opinia, mam Batorego na 2-gim miejscu i tak już zostanie. A co do forum: to jest XXI-wieczny magiel, nikt na podstawie plotek nie powinien wybierać szkoły, a jeżeli jest inaczej to już jego problem.
  • edited czerwiec 2005
    oj piotrek nieźle cie wygrzało, mnóstwo osób to śmieje się z frajerów takich jak Ty, którzy opowiadają takie farmazony... poza tym to szkoła jak każda inna, poznaje się różnych ludzi, można trafić na różnych nauczycieli - loteria. przy dobrym zestawie nauczycieli można się później dostać wszędzie, przy złym może być ciężko.
  • edited maj 2005
    Należy zacząć, że pogłoski o 'wielkim' kujoństwie są troszeczkę przesadzone, a o narkotyzowaniu się to już wielkie nieporozumienie. Problemy z używkami są zawsze i wszędzie, niezależnie od szkoły. Jednak wielkie 'skandale' to przeszłośc i wydaje mi się, że też przesadzona. Atmosfera w szkole naotmiast zależy od młodzieży, jaka tam uczęszcza. Dawniej różnie z tym bywało, ale obecna sytuacja nie jest mi dobrze znana. Jeżeli wypowiedzi na forum IILO są jakimkolwiek wyznacznikiem, to nie jest to zachęcająca perspektywa. Dla mnie jednak zawsze 'serce roście' gdy tylko wejdę do budynku i powącham stare mury. Dla mnie jest w nich coś z historii, tradycji, coś wielkiego i nieuchwytnego. To jak jest to podtrzymywane ma już mniejsze znaczenie. Taka jest młodzież w Polsce (?). Co do nauczania. Nauczyciele byli (są?) wspaniali, poza małymi wyjątkami. Mimo, że miałem z niktórych przedmiotów zastraszające oceny, to nauczyłem się tym nie przejmować. Po pewnym czasie przyjąłem to za pewnik, niemal za zabawę i przede wszystkim jako zmuszenie mnie do nauczenia się tego samego jeszcze kilka razy. Zazwyczaj wychodzi to na dobre. Poza tym, co taki uczeń ma do roboty jak sie uczyć? Według mnie nauczyciele nie zaniżali ocen specjalnie. Można było się nie zgodzić z nimi, zdarzały się ostre dyskusje na ich temat, ale zawsze cud się zdarzał i zdawało się do następnej klasy. W końcu nauczyłem się, że to jest tak naprawdę dobra zabawa - przychodzenie na lekcje, dostawanie jedynek czy innych słabszych ocen, dyskutowanie ich na lekcji i na korytarzu. W końcu, gdy nabrałem do tego odpowiedniego dystansu, gdy emocje opadały, mogłem się przygotować, poprawić, wyciągnąć. Nauczyciele tylko udają strasznych. Z kilkoma uwielbialismy się wzajemnie nienawidzić tzn. oni nienawidzili mnie np. za charakter pisma, a ja ich za obniżanie z tego powodu ocen, ale ogólnie nie nosiło to znamion zaciętego konfliktu, a zaczęło być raczej zabawą i przez to zawsze wychodziło sie na prostą. To właśnie było dla mnie największą przyjemnością z chodzenia do IILO obok spotkania ze znajomymi. Nie potrafie powiedzieć, komu, jakiej grupie polecić naukę w IILO. Nie sądzę, czy taką grupę da się zdefiniować. Uważam raczej, że powinni tam chodzić ci, którzy odczuwają taką wewnętrzna potrzebę, niezależnie od jej podłoża. Jeżeli jednak ktos myśli, że się łatwo prześlizgnie i/lub uwielbia narzekać na cały świat z byle powodu, to lepiej unikac tej szkoły. Dla własnego (i mojego) zdrowia psychicznego.
  • edited maj 2005
    I tak powinny wyglądać posty na forum. Dzięki. Opinie, a nie plotki i mieszanie z błotem kandydatów. Jeżeli ktoś niewiele wie o danej szkole, nie powinien zabierać głosu, robi się z tego jeden wielki śmietnik, przez który nie sposób przebrnąć z powodu konstrukcji forum.
  • edited maj 2005
    Masz sporo racji - ale co do mieszania z błotem kandydatów to batoracy są w tym miestrzami. Wejdź sobie na forum tej szkoły ---> liceum - życzliwych odpowiedzi na twoje pytania będziesz miał około 10%. Na żadnym z forum jakiejkolwiek innej szkoły nie zostaniesz potraktowany "z obcasa" jak w Batorym - a to o czyms swiadczy, nie? O ludziach którzy tam są i o atmosferze.
  • edited maj 2005
    Pytanie do Piotrka (2005-05-09 20:20:45): Czy nie zastanowiłeś się przez chwilę nad swoją wypowiedzią, która nie trzyma się przysłowiowej kupy. Nie występuję, ani za, ani przeciw, gdyż nigdy nie chodziłam, nie chodzę i chodzić nie będę do Batorego. Chcąc "dowalić" tej skądinąd prestiżowej szkole wymyśliłeś zastrzeżenia, które można zarzucić wszystkim szkołom razem wziętym. Te ćpuny-giganty dawno powinny zapomnieć swoich nazwisk, a gdzie dopiero mowa o siedzeniu nad książkami; puszczalskie laski wogóle nie muszą się uczyć, skoro mają dobre oceny bez tego... Reasumując, Twoja ocena to: brak rozsądku, trzeźwego myślenia, a pewnie trochę zżera Cie zazdrość...
  • edited czerwiec 2005
    mat - fiz jest o dobry o tyle, że jest spoko babka od matmy... tzn. może, ale nie musi się trafić. za to fizycy - pożal się Boże. fatalni. i wiem, co mówię, chodziłam do Batorego :)
  • edited maj 2005
    To, że nauczyciele fizyki są w tej szkole 'pożal się Boże' (odnoszę się do powyższej wypowiedzi)jest być może prawdą. Ale według mnie jest to wynikiem innego zjawiska. Moim zdaniem nauczanie matematyki, fizyki i chemii w szkołach powinno być sprzężone. Te trzy przedmioty powinny działać bardziej wspólnie niż stanowić wyraźnie oddzielne przedmioty. Bez znajomości metod matematycznych - ciężko jest pojąc fizykę. Bez pojęcia fizyki - ciężko jest uczyć chemii. Powinno się skupić na pokazywaniu wzajemnych zależności między nimi (dzięki czemu łatwiej będzie zrozumieć i zapamiętać) niż odrębność. Traktowanie tych przedmiotów oddzielnie będzie najczęsciej powodowało niezrozumienie i zniechęcenie. Nauczyciele fizyki (w IILO), będąc ambitni, chcą przekazać wiedzę, której zrozumienie jednak jest bardzo trudne, ponieważ matematyka nie nadąża. Znam przypadek, kiedy osoba mająca w klasie pierwszej dwóję z fizyki na koniec roku, po zrozumieniu wzajemnych zależności na roku czwartym (jeszcze w starym systemie), teraz jest na czwartym roku fizyki na PW i dobrze jej tam jest. Nie chodziła do mat-fiz tylko do ogólnej dodatkowej (czyt. klasy wyrzutków). Teraz w nowym systemie, o ile się orientuję, będzie jeszcze gorzej dla klas mat-fiz. Jednak radzę zachować odpowiednią perspektywę.
  • edited maj 2005
    zajeb sie nauka
  • edited czerwiec 2005
    Właśnie. Powyższej osobie odradzałbym nauke w IILO.
  • edited maj 2005
    Ty jesteś Kywalker????
  • edited maj 2005
    o Tomaszu G. słyszało sie nieco ;)
  • edited maj 2005
    Raczej mat-fizy odradzam tutaj. Polecam biol-chem i humany.
  • edited maj 2006
    Jak czytam o okropnej atmosferze, ćpaniu i niesympatycznych ludziach to mi się śmiać chce.Tyle bzdur o tym czym jest ta szkoła to nigdy nie słyszałem.Ja spędziłem fajne trzy lata i nie żałuję.Zawsze znajdzie się sobie dobre towarzystwo.Do nauczycieli miałem szczęście.Są to pedagodzy wymagający,ale nie są potworami.
  • edited maj 2005
    a co z humanistycznną klasą?? jak tam ?
  • edited maj 2005
    obatory pelo cipunów ktore biora koke zeby przyswoic sobie mateiach ksiazkowy al ejak chcesz to idz tam musi byc fajnie
  • edited maj 2005
    Twoja wypowiedź brzmi jak bys to właśnie ty był naćpany Anonimie. Jeśli nie mozesz sie powstrzymac przed prezentowanie swojej głupoty to wejdź prtoszę na czat.
  • edited maj 2005
    Napisano: "obatory pelo cipunów ktore biora koke zeby przyswoic sobie mateiach ksiazkowy (...)" Nieprawda. W mojej wypowiedzi pierwszej napisałem jak naprawdę jest. To ZWYKŁA szkoła i nie ma co tutaj się o tym kłócić. Czymś się odróżnia od innych, ale wszystkie szkoły są inne, każda ma jakieś plusy i minusy oraz każda się czymś wyróżnia, to normalne. A osób zażywających coś nie znam. A tak w ogóle tutaj trzeba się uczyć tak samo jak wszędzie, czyli rozsądnie, dobrze sobie planując czas (ja tego nie robiłem, więc czasem nie wyrabiałem :) ).
  • edited maj 2005
    To teraz opinia osoby ktora do tej szkoly chodzi....Moim skromnym zdaniem jest to szkola krotko mowiac zajebista...Pomijajac fakt ze nie jest to szkola pelna cpunow to juz napewno nie jest to szkola KUJONOW!!! I nikt kto nie chodzil tu nie moze takich rzeczy stwierdzac bo poprostu nie ma o tym pojecia.... Ludzie sa naprawde wyluzowani i ucza sie tylko kiedy musza np, na spr (tak to jest w kazdym razie u mnie). A co do prof, Lisowskiej to uwazam ze jest beznadziejna ale to tylko moje zdanie...wiedze moze i ma ale nie potrafi jej przekazac...a co do tutejszych ocen – co do zanizenia sie zgadzam ale to wlasnie dzieki temu po zakonczeniu tej szkoly przynajmniej sie cos wie, bo kiedy w szkole o nizszej renomie dostaje ktos 5 to nie rowna sie ona w zadnym stopniu z 5 ‘batoracka’ to dlatego ze dopiero od 60% uzyskuje sie 2....tak wiec narazie to tyle jakby ktos mial jakies pytania to smialo....
  • edited maj 2005
    To teraz opinia osoby ktora do tej szkoly chodzi....Moim skromnym zdaniem jest to szkola krotko mowiac zajebista...Pomijajac fakt ze nie jest to szkola pelna cpunow to juz napewno nie jest to szkola KUJONOW!!! I nikt kto nie chodzil tu nie moze takich rzeczy stwierdzac bo poprostu nie ma o tym pojecia.... Ludzie sa naprawde wyluzowani i ucza sie tylko kiedy musza np, na spr (tak to jest w kazdym razie u mnie). A co do prof, Lisowskiej to uwazam ze jest beznadziejna ale to tylko moje zdanie...wiedze moze i ma ale nie potrafi jej przekazac...a co do tutejszych ocen – co do zanizenia sie zgadzam ale to wlasnie dzieki temu po zakonczeniu tej szkoly przynajmniej sie cos wie, bo kiedy w szkole o nizszej renomie dostaje ktos 5 to nie rowna sie ona w zadnym stopniu z 5 ‘batoracka’ to dlatego ze dopiero od 60% uzyskuje sie 2....tak wiec narazie to tyle jakby ktos mial jakies pytania to smialo....
  • edited maj 2005
    To teraz opinia osoby ktora do tej szkoly chodzi....Moim skromnym zdaniem jest to szkola krotko mowiac zajebista...Pomijajac fakt ze nie jest to szkola pelna cpunow to juz napewno nie jest to szkola KUJONOW!!! I nikt kto nie chodzil tu nie moze takich rzeczy stwierdzac bo poprostu nie ma o tym pojecia.... Ludzie sa naprawde wyluzowani i ucza sie tylko kiedy musza np, na spr (tak to jest w kazdym razie u mnie). A co do prof, Lisowskiej to uwazam ze jest beznadziejna ale to tylko moje zdanie...wiedze moze i ma ale nie potrafi jej przekazac...a co do tutejszych ocen – co do zanizenia sie zgadzam ale to wlasnie dzieki temu po zakonczeniu tej szkoly przynajmniej sie cos wie, bo kiedy w szkole o nizszej renomie dostaje ktos 5 to nie rowna sie ona w zadnym stopniu z 5 ‘batoracka’ to dlatego ze dopiero od 60% uzyskuje sie 2....tak wiec narazie to tyle jakby ktos mial jakies pytania to smialo....
  • edited maj 2005
    ja nie wiem co mam myśleć o tej szkole. Zdania sa podzielone. Jednak wybieram tę szkołę jako główną. a tak apropos: czy to prawda, że w 3lo są ćpuny i laski sie puszczają?! troche to dziwne... acha i jeszcze jedno pytanie: dlaczego warto wybrać sie do tej szkoły???
  • edited maj 2005
    Z jakiego jesteś profilu? Z humana?
  • edited maj 2005
    Czy po 1a (mat-fiz) będzie można bez korków startować na PW, i jak jest z językami (mam FCE, niegłupio byłoby nie nudzić się na ang.). Dzięki za info. :>
  • edited maj 2005
    Z jakiego jesteś profilu? Z humana?
  • edited maj 2005
    masz fce? wow... stary, to ja mysle ze bedziesz mogl wyreczac nauczyciela... niesamowite... jak przyjdziesz do szkoly to ci powiem czy musisz miec 'korki'. zglos sie do 2i we wrzesniu :D A W BATORYM SA SAME CPUNY HAHA... Sa plotki ze dziewczyny puszczaja sie za oceny, ale w klasie 3. gimnazjum a nie liceum. pozdro pozdro gregelvis forever! zapraszam na grono http://szkola.batory.edu.pl/forum :D:D:D:D tak na serio to na angielskim nigdy nie bedziesz sie nudzic a jesli ci zalezy na tym zeby jeszcze sie podciagac to idz do 1c (dwujezycznej) bo pre-ib to wyrobi sie dopiero za jakies 2 lata
  • edited maj 2005
    Na PW po dwujęzycznej ? Tam nie ma fizyki rozszerzonej. Ale dzięki za odp. Batory to moja II szkoła. Strasznie się czas dłuży. Pozdr.
  • edited maj 2005
    To czy bedzie mozna zalezy od ciebie i tego czy bedziesz uwazal na lekcjach, jednak jesli dostaniesz tzwGorazdowskiego na fize i tzwKicie na matme to na 100% bez korkow wtedy, zato jesli chodzi o jezyki to zajecia odbywaja sie w grupach miedzy klasowych tak wiec poziom dobierany jest tak ze napewno czegos nowego sie nauczysz i nudzic sie nie bedziesz..... :]
  • edited maj 2005
    co masz na mysli ze w 3gim sie puszczaja za oceny :D ?? o kim mowisz?? bardziej o klasie a czy b?? :D :D :D fajnie ma to gim z nami (licealistami) biedne dzieci :D:D
  • edited maj 2005
    Słyszałam o panu Tomaszu G ;)) hmmm, a jest szansa na innego fizyka????
  • edited maj 2005
    Dzięki ! Tylko nie ma się wpływu na wybór grona. Ostatnie pyt.: chodziły słuchy, że jest ciut bałagan organizacyjny, okienka, nikt nic nie wie, itp. Ploty ? Oby tak.
  • edited maj 2005
    I jeszcze jedno: dzięki za rzeczowe riposty, jak się czytało "spoko szkoła" itp. to odechciewało się wchodzić na forum.
  • edited maj 2005
    na poczatku roku bylo fajnie - co drugi dzien jakies okienka :D jesli traficie na gorazda to bedzie lekko przewalone, bo jesli komus sie nie chce uczyc fizyki to ma duze szanse nie zdac. a jesli na p. floryana to tez kiepsko, bo ostatni wynik sprawdzianu, bardzo miarodajny jesli chodzi o poziom z fizyki, to 3 oceny poztywne, najwiecej w klasie to 57% :D CHODZILO MI O ZESZLOROCZNE 3 KLASY :D
  • edited maj 2005
    Coraz bardziej podoba mi sie ta szkoła :))) Mam pytanko dotyczące niemieckiego - chciała bym sie dostać do prof. E. Szamborskiej (wywiad działa ). Jakie są na to szanse? Czy w ogóle wiadomo kto obejmie pierwsze klasy? Chodzi mi o biol-chem
  • edited maj 2005
    eee p szamborska bedzie mnie uczyla w przyszlym roku... a szkoda, bo z pania karolczyk jest fajnie :)) idz do szkoly i sie spytaj albo odezwij sie na forum to moze ci powiedza.......... ci co wiedza............ i prosze was KUJONY przestancie PRZEPISYWAC SLOWNIKI piszac na naszym skzolnym forum................... NIE UDAWAJCIE MADRZEJSZYCH od siebie........... bo mi zal sciska rozne czesci ciala jak czytam niektorych, np. MAM FCE I MYSLE, ZE POZIOM ANGIELSKIEGO W KLASIE PRE-IB BEDZIE DLA MNIE ZBYT NISKI. CO MAM ZROBIC? Osobiscie proponuje objac stanowisko nauczyciela angielskiego w klasie maturalnej "POZDRO DLA ZIOMALI Z URSYNOWA" zapraszamy do batorego mlodziez ursynowska... (gim 91 :D) I NIKOGO WIECEJ Z PRZEMYSLA!!!
This discussion has been closed.